Zielona Energią od Innogy dla klientów indywidualnych deal czy kit?

Dziś zajmiemy się produktem Zielona Energia, który jest tak szeroko reklamowany m.in. na bilbordach oraz na popularnych blogach. Postanowiłem zająć się tym tematem gdy moja żona wysłała mi pewien link do artykułu blogerki z pytaniem jak to jest z tą zieloną energią, na czym polega jej wyjątkowość.
Po przeczytaniu artykułu wychwalającego owy produkt się zagotowałem, bo ta oferta ewidentne robienie ludzi w balona. Owszem klienci dostaną upust na energię elektryczną ale ostatecznie do każdego rachunku dopłacą.

Jak to wygląda? 

  • Opłata handlowa wzrośnie z 5,28 zł/mc do 7,98 zł/mc.
  • Zostanie dodana opłata za gwarancje pochodzenia 6,99 zł/mc  

      czyli łącznie w każdym miesiącu dopłacimy 9,72 zł do zielonej energii.

  • A teraz mistrzostwo, upust od ceny taryfowej 5%, czyli jak się zmieni cena taryfowa to stawka zdrożeje. Jest to wybieg aby złapać jak najwięcej klientów na umowy terminowe, za chwile podwyżka cen będzie. klienci mają możliwość wybrać sprzedawce który im zagwarantuję cenę stała na 3 lata, a Innogy daje rabat bez gwarancji ceny.

Przy milionie obiorów indywidualnych daje nam to ładne kwoty jako dodatkowe bez kosztowe pieniądze. Można golić Warszawiaków? można..

Teraz troszke matematyki:)

Poniżej przedstawiam symulacje rachunku normalnego oraz w ofercie zielona energia. Do symulacji użyłem układu trójfazowego z zużycie miedzy 500-1200 kwh rocznie, rozliczanym w systemie półrocznym (czyli co dwa miesiące faktura za prąd i potem rozliczeniem

                                    Rachunek standardowy                                                                                                                                  Rachunek z akietem zielona energia           

Naturalnie biorę pod uwagę kwestię, iż są ludzie którym 10 zł miesięcznie różnicy nie robi ale chcą być ECO, natomiast większość ludzi która do mnie piszę lub dzwoni chce obniżyć koszty energii elektrycznej.

powyższa kalkulacja będzie się miała inaczej dla właścicieli domów jednorodzinnych gdyż u nich zużycie jest zdecydowanie większe, dlatego poniżej wklejam jak to wygląda dla domu jednorodzinnego.

Technicznie rzecz biorąc, to do naszych mieszkań płynie zarówno zielona energia jak i czarna z kolorami:) (kolory to certyfikaty i prawa majątkowe nałożone ustawą na sprzedawcę).

Certyfikat, o którym mowa jest wynikiem bilansowania energii elektrycznej. W sieć zostało wpuszczone np 200 MWh zielonej energii, Kowalski, który chce być ECO zużył 0,2MWH więc jego z racji umowy i oferty na zieloną energię zafakturujemy tak. Malinowski, który nie chciał Zielonej Energii dostanie po normalnej cenie ale i tak będzie mieć taniej, niż Kowalski który dostanie certyfikat. Obiecaliśmy mu sprzedawać zielona energię i dopłaci za ten certyfikat prawie 10 zl miesięcznie.

Różnica jest tylko papierowa. Innogy ma swoje farmy wiatrowe, ale też skupuje Energię od użytkowników instalacji fotowoltaicznej nie będących prosumentami (czyli biznes) jako sprzedawca zobowiązany. Kupuje po średniej cenie z ostatniego kwartału ok 170 zł/mwh, sprzedaje po 250 i dodatkowo pobiera opłaty za to, iż ludzie chcą być ECO. Fajne prawda?:)

*Zbieżność nazwisk w stosunku do ofert jest przypadkowa

Zastanawiam się co napisać w podsumowaniu, ponieważ na pewno znajdą się zwolennicy dopłacania za fanaberię jak i przeciwnicy. Tak więc końcową opinię pozostawię wam drodzy czytelnicy. Natomiast jak ktoś chce zielona energię u siebie w domu, to zamiast dopłacać do rachunków warto pomyśleć o rozwiązaniach fotowoltaicznych.

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *